Jeśli kochasz uniwersum Tamriel i jednocześnie cenisz zaawansowane, „chipowe” gry od Chip Theory Games, ta pozycja była zapewne na Twoim radarze od pierwszej zapowiedzi. The Elder Scrolls: Betrayal of the Second Era (w skrócie: TES: BotSE) łączy otwartoświatową eksplorację, mocną fabułę, rozwój postaci i taktyczne potyczki na małej planszy – wszystko w znanym, luksusowym wydaniu CTG: neopren, ciężkie „pokerowe” żetony, kości i grube, trwałe komponenty. To tytuł współczesny w ambicjach i oldschoolowy w tym, ile wymaga od gracza.
Poniżej znajdziesz rozbudowany, praktyczny przegląd: jak to działa, dla kogo to jest, co w tym najlepsze, a co może przeszkadzać – wraz z porównaniami do innych gier CTG i planszowych adaptacji TES.
Akcja dzieje się w Drugiej Erze, czyli w czasach znanych fanom The Elder Scrolls Online. Polityczne napięcia, rywalizujące sojusze i starożytne zagrożenia budują tło dla kampanii, która stawia na wybory, konsekwencje i nieliniową eksplorację prowincji Tamriel.
Kooperacja dla 1–4 osób z pełnym wsparciem solo. Każdy gracz prowadzi unikalną postać z własną tożsamością rasową/klasową i rozgałęzionymi ścieżkami rozwoju.
W duchu CTG każda postać dostaje własny „silnik” – pulę kości i zdolności odblokowywanych w miarę rozwoju. Linie umiejętności nawiązują do TES (wojownik/mag/złodziej + specjalizacje gildii), dając realny wybór stylu gry. Czuć tu DNA Too Many Bones: towarzyszy temu planowanie rzutów, ryzyko i nagroda.
Perswazja, skradanie, otwieranie zamków, alchemia – wątki TES są obecne nie tylko w tekście, ale w mechanice. Zamiast prostych „rzuć k20 i porównaj”, testy często opierają się na własnej puli kości/ikon, modyfikatorach z ekwipunku i stanów. Daje to satysfakcję z rozwoju – lepszy build to większa kontrola nad testami.
Starcia są żwawe i czytelne – żetony przeciwników mają wyraźne, ikoniczne cechy, a inicjatywa oraz pozycjonowanie faktycznie mają znaczenie. Nie ma tu plastiku/miareczek; to skondensowana taktyka na małej macie, bardziej „szachowa” niż „figurkowa”.
Kluczowe decyzje odblokowują alternatywne ścieżki, frakcje reagują na Wasze wybory, a świat „pamięta” najważniejsze konsekwencje. To nie jest jedynie tło – w praktyce zmienia dostępne zadania, nagrody i poziom trudności w późniejszych aktach.
Scenariusze/kroki kampanii są długie, ale z wyraźnymi punktami zapisu i powrotu. Żetony + neopren skracają setup, jednak głębia decyzji i fabuła sprawiają, że sesje rzadko zamkną się w 90 minutach – raczej celuj w 2–3 godziny na „porządny odcinek”.
„Pancerne” żetony pokerowe, neoprenowe maty, customowe kości, grube karty – to wizytówka CTG. Całość prezentuje się luksusowo, a do tego jest praktyczna w częstym graniu. Brak figurek jest świadomym wyborem – tutaj pionki to żetony, a czytelność i ergonomia wygrywają z efektownością minisów.
CTG zazwyczaj dba o porządek w pudełku (tacki, woreczki, insert). Setup wciąż wymaga chwili, ale ilość „logistyki” jest mniejsza niż w wielu grach miniaturowych o podobnym rozmachu.
Ilustracje i ikonografia łączą estetykę TES z czytelnością stołową. Największą robotę robi dotyk – ciężar żetonów i neoprenowa mata dają poczucie „premium” już od pierwszej partii.
To tytuł „ciężki średni/ciężki” – sporo zasad, słownictwo własne, odwołania między modułami (mapa – testy – walka – narracja – ekwipunek). Instrukcja jest obszerna, ale logiczna. Po 1–2 sesjach mechanika zaczyna „śpiewać”.
Najlepiej działa, gdy jedna osoba poświęci wieczór na opanowanie podstaw i wprowadzi resztę przez tutorial/pierwszą misję. Solo-wprowadzenie to świetny sposób, by zrozumieć rytm gry, zanim usiądzie grupa.
Zależy od liczby graczy i tego, jak „puzzlowo” podchodzicie do walk/testów. Przy 3–4 osobach warto wypracować skróty: wspólne czytanie spotkań na głos, deklaracje akcji z wyprzedzeniem, przypięte ściągi stanów.
| Tytuł | Wydawca | Rdzeń mechaniki | Klimat/tempo | Dla kogo |
|---|---|---|---|---|
| The Elder Scrolls: Betrayal of the Second Era | Chip Theory Games | Kooperacyjna kampania; rozwój kości/skill lines; taktyka na macie | Nieliniowa eksploracja + szybkie, „chipowe” starcia | Fani TES + CTG, solo i stałe ekipy |
| The Elder Scrolls: Skyrim – The Adventure Game | Modiphius | Narracja kartami, questy, lekka taktyka | Bardziej „story-driven”, prostsza ekonomia | Grupy szukające przygodówki w TES |
| Too Many Bones | Chip Theory Games | RPG‑dice builder, taktyka 4×4, krótsze „runy” | Bardzo „mechaniczny”, mniejszy nacisk na eksplorację świata | Miłośnicy łamigłówkowej walki i buildów |
| Gloomhaven/Frosthaven | Cephalofair | Talia kart, zarządzanie ręką, scenariusze taktyczne | Ciężka taktyka, mniej otwartego „overworldu” | Gracze kartowo‑taktyczni z długim cyklem kampanii |
To raczej unikat w kolekcji niż „zabójca” czegokolwiek. Jeśli masz Too Many Bones, dostaniesz pokrewną satysfakcję z buildcraftu i kości, ale opakowaną w większy, bardziej otwarty świat i silniejszą warstwę narracyjno‑eksploracyjną. Jeśli grasz w Skyrim – The Adventure Game, tutaj znajdziesz więcej „mięsa” mechanicznego i taktyki kosztem prostoty i dostępności. Jeśli wolisz czysto taktyczne kampanie à la Gloomhaven, TES: BotSE dorzuca eksplorację i testy umiejętności, ale mniej „karcianki”, więcej kości i żetonów.
The Elder Scrolls: Betrayal of the Second Era to ambitne, cięższe planszowe RPG od Chip Theory Games, które bardzo wiernie destyluje ducha TES do języka „chipów i kości”. Zachwyca jakością wykonania, głębią rozwoju postaci i tym, jak łączy nieliniową eksplorację ze zwartymi, taktycznymi starciami. Wymaga czasu, cierpliwości i ekipy na dłużej (albo solowego zacięcia), a do tego nie jest tanie – ale jeśli te warunki spełniasz, dostajesz jedną z najciekawszych, najbardziej „namacalnych” adaptacji cyfrowego uniwersum na stół.